Straż Miejska przed targowiskiem

Zgodnie z zapowiedzią kołobrzeskie targowisko jest zamknięte do odwołania

Pojawiło się wiele komentarzy, które sugerowały, że sprzedający i tak ustawią się przed bramą, czy na pobliskim parkingu.
Jak widać tak się nie dzieje. Czy to była dobra decyzja? Można tę kwestię rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Dla wielu, bardzo wielu mieszkańców, zakupy wtorkowe i piątkowe były podstawą zdrowej i taniej diety. Każdy, kto często tu bywał miał zapewne stałych, ulubionych i pewnych dostawców. Targowisko to oczywiście nie tylko żywność. Ale głównym atutem było kupowanie bezpośrednio od producentów, jak sami zapewniają – ekologicznych.
Każda taka decyzja jest niewątpliwie trudna, tym bardziej, że w komentarzach zarzuca się władzom, iż inne sklepy są wciąż otwarte…
Muszą być! Tak na zdrowy rozsądek, ile można kupić na zapas? Na szczęście pierwszy “atak” paniki chyba już minął. Sklepy są zaopatrywane na bieżąco.

Wracając do targowiska… Powinno być otwarte najszybciej jak to możliwe. To ważne również dla ludzi starszych. Wystarczy popatrzeć chwilę w dzień handlowy kto tu przychodzi. W wielu krajach zakazuje się stosowania rondup’u i rakotwórczego glifosatu. Miejmy nadzieję, że produkty oferowane na targowiskach są wolne od chemii…

Glifosat został wprowadzony na rynek w roku 1974 przez firmę Monsanto jako składnik herbicydu Roundup. Ten mający postać białego proszku nieselektywny herbicyd powoduje obumieranie większości roślin. Za jego pomocą można w tani i łatwy sposób pozbyć się nawet bardzo trudnych do zwalczania chwastów – z wyjątkiem skrzypu. Stosowany jest na przykład do odchwaszczania torów kolejowych czy sadów.

Tymczasem, jak wskazują badania prof. Lianne Sheppard z University of Washington, glifosat zwiększa ryzyko niektórych nowotworów o ponad 40 proc.”
Więcej tutaj...