Remont dworca w Kołobrzegu

Wystarczy “Wsiąść do pociągu byle jakiego”, aby zobaczyć w jakim stanie są polskie dworce. Większość z nich to zabytki, dodajmy zaniedbane i straszące podróżnych swoim wyglądem i otoczeniem.

Dworzec w Kołobrzegu, jako bardzo ważna stacja docelowa, również był zaniedbany, co gorsza zupełnie nie przystosowany do fal turystów i kuracjuszy, którzy z wielkim trudem muszą w tunelu dźwigać ciężkie bagaże. Miejmy na uwadze to, że poza sezonem większość gości, to ludzie starsi. Nie wiemy, kto o tym decyduje, zapewne włodarze miasta, ale dziwi fakt, że nie zrobiono dotąd prostej i czytelnej informacji dla kuracjuszy. Starsi ludzie wychodząc z tunelu i dworca są zupełnie bezradni. Przecież wystarczyłoby postawienie widocznych tablic, które wskazałyby drogę, prostą przecież, do przejścia przez tory i dotarcie do strefy uzdrowiskowej. Tablice mogłyby zawierać także nazwy sanatoriów i odległość do pokonania. “Toczenie” walizki na kółkach po prostej nawierzchni nie jest już takie uciążliwe. Zatem dotarcie do sanatoriów i hoteli, nawet dalej położonych, nie sprawi wielkiego kłopotu. Tyle, że do głównego traktu jakoś trzeba dotrzeć…
Na remont kołobrzeskiego dworca przeznaczono kilka milionów złotych. Przyjęto rozwiązania dla niepełnosprawnych, ma być nowe zadaszenie tunelu i schody. Wkrótce przekonamy się, czy rozwiązano problem ludzi sprawnych, ale starszych, taszczących ciężkie walizy i nesesery… Jak widać na zdjęciu, zostaną wymienione krawędzie peronów, zostaną przy okazji podwyższone. Remont w toku.