Pocisk znaleziony podczas prac ziemnych

Na ulicy Ogrodowej mieszkańcy dwóch posesji przeżyli niemały stres…

Podczas wykonywania wykopu pod płot między działkami znaleziono pocisk moździerzowy. Co ciekawe, mieszkańcy nie byli tym szczególnie zaskoczeni, ponieważ w wieloletniej historii podobne niewybuchy znajdowano tu, odkopywano, wiele razy. Dlaczego? To miejsce było w czasie wojny przyczółkiem, stanowiskiem ostrzałowym. Stąd pozostawione pociski, które w latach 60’tych dzieciaki wrzucały do ogniska i cieszyły się z “kontrolowanej” eksplozji. Historycznie wiadomo, że miejsce, które zajmuje dzisiejszy LeClerc, było niegdyś miejską gazownią. Ale nie tylko gazownia była miejscem strategicznym. Ostrzeliwano także z Ogrodowej dawną parowozownię. Jak się dowiedzieliśmy, wiele lat temu wykopane “kulki” armatnie zostały na powrót zakopane bezpiecznie i są tam do dzisiaj. Jeden z mieszkańców wykopał także autentycznego colta, z nabojami. To już historia, colt gdzieś zaginął. Znaleziony pocisk nie spowodowałby zapewne wielkich zniszczeń. Pociski moździerzowe miały docelowo ranić przeciwnika, nie miały mocy burzenia. Ale rozważano ewentualną ewakuację pobliskiego przedszkola. Wojska zabrało znaleziony pocisk. Tym niemniej, mieszkańcy Ogrodowej powinni być ostrożni, zapewne jeszcze nie raz dowiemy się o podobnych znaleziskach.

Koparka odsłoniła pocisk, pracownik równając ziemię łopatą, stwierdził, że to faktycznie może być niewybuch, zawiadomiono odpowiednie służby…