Niebezpieczne zdarzenie przy kołobrzeskim molo

Do niecodziennego i niebezpiecznego zdarzenia doszło dzisiaj przy kołobrzeskim molo. Turyści widzieli jak dziarsko szarżował pontonem po falach sternik z bujną fantazją, fakt, patrzyli zaciekawieni. Ponton wzbijał się na dużą wysokość, po czym spadał w dół nie tracąc prędkości. Kiedy dobił do mola stało się coś nieprzewidzianego. Nie wiemy co to było, czy rzucona kotwica zawinęła się gdzieś w filary mola, być może inna lina zawinęła się wokół śruby, być może jest to możliwe. Tym nie mniej, ponton stracił sterowność i sternik musiał zejść do wody. Znikał tam na długo, ludzie obserwujący zdarzenie z góry, wstrzymywali oddech. Jak widać z falą, wiatrem, wzburzonym morzem nie ma żartów. W końcu ów sternik wgramolił się na pokład i wraz z załogą drugiego pontonu próbowali odciągnąć go w bezpieczne miejsce, co też sprawiło nie mały problem. W końcu pojawiła się łódź ochrony wybrzeża i pomogła zholować ponton. Pytanie… Czy w takich warunkach pogodowych pontony powinny wypływać, tym bardziej oferować rejsy z adrenaliną?