Kabaretu ciąg dalszy…

Prezydent Kołobrzegu prosi sprawców, kobietę i mężczyznę, zostali zarejestrowani na monitoringu, o zgłoszenie się i dobrowolne naprawienie szkody. 

Mieszkańcy miasta doskonale wiedzą o co chodzi. Rzeźba, za którą miasto zapłaciło kilkaset tysięcy złotych została po raz drugi okaleczona. Zapłaciło miasto? To nie jest właściwe określenie, to MY, podatnicy wyłożyliśmy na to ciężko zapracowane pieniądze. Prezydent w rozmowie z mediami przyznał, że obawiał się, iż “antenka” selfie znowu zostanie złamana. Pomimo to, rzeźbę po rekonstrukcji, postawiono w tej samej postaci. Może w wyciągniętej ręce turystki należałoby dokleić potwierdzenie wpłaty za oddychanie uzdrowiskowym powietrzem? Nie byłoby problemu…
Kamera monitoringu zarejestrowała film, na którym o 23.00 będzie widać twarze? A może ci  ludzi przyjechali na dzień, dwa, do Kołobrzegu i szukaj wiatru w polu… Jak w tytule: Kabaretu ciąg dalszy.