80 tysięcy za rybki ze stali nierdzewnej

Przy brzegu Parsęty wciąż stoi “Ławica”, rzeźba, której autorem jest Piotr Duma. Rzeźba, jak rzeźba, raczej plenerowa konstrukcja z rurek i rybek, które powiewają i obracają się na wietrze.

Trudno dyskutować, czy jest to dzieło sztuki, podobnie jak “Selfie” turystka, ale zastanawia fakt, że włodarze miasta “lekką” ręką wydają na coś takiego, nasze, podatników pieniądze…
Ta konstrukcja miała być przeniesiona w inne miejsce, na co nie godził się autor, ponieważ właśnie tu wyimaginował sobie tę instalację. Miejsce urokliwe, ma też swoje inną, specyficzną magię. Kto tu często chodzi, lub przejeżdża widzi, że to uświęcone miejsce dla piesków, które załatwiają tu swoje plenerowe potrzeby.
Zderzenie sztuki z… Nie nazywajmy tego po imieniu.
Dlaczego o tym piszemy? Ano, mamy zupełnie inną technologię komunikacji, takiej powszechnej, ogólnodostępnej. Jakiż byłby problem, aby ci, którzy decydują, gdzie topić społeczne fundusze, nie opublikowali na stronie miasta swoich pomysłów, dodając przy tym prosty formularz: TAK lub NIE. Niechże mieszkańcy o takich wydatkach decydują! Tymczasem wydaje się na kilkadziesiąt stalowych drążków 80 tysięcy!
Taka więc mała dygresja do nowowybranych władz. Konsultujcie wirtualnie takie wydatki. Ręce i sumienia czyste, a mieszkańcy będą mieli dokładnie to, co chcą…