11 lipca. Kołobrzeg. Aleja nadmorska. Wieczorne klimaty

Zdarza się, że na nadmorskich pasażach posłuchać można znakomitych wokalistów i muzyków.
Granie uliczne ma się różnie do przepisów w danym kraju. Na szczęście, ani Straż miejska, ani Policja, tym bardziej Urząd Skarbowy nie interesuje się “grajkami” w Kołobrzegu. Można ich posłuchać w kilku miejscach. Niektórzy znani i wcale nie skrępowani zarabianiem na ulicy stwarzają specyficzny klimat, wakacyjno-muzyczny. Za tymi występami kryją się lata ćwiczeń i ciężkiej pracy, a zarobki, przyznajmy nie są szokujące. Pewna przeciekawa dziewczyna, wokalistka i gitarzystka zjechała całą Europę i świat, pracując jako street’s player. Oto co pisze na swojej stronie:

RADY

1. Utrzymuj kontakt wzrokowy z przechodniami i uśmiechaj się.
2. Okazuj wdzięczność – gdy dostaniesz pieniądze ukłoń się lub podziękuj jeśli masz taką możliwość.
3. Ubierz się ładnie, schludnie, oryginalnie. Załóż kapelusz, a jeśli jesteś dziewczyną pomaluj usta szminką. Nie ukrywam, że zawsze dostawałam więcej kasy, gdy byłam ubrana modnie, fajnie, ładnie, a nie backpackersko-hipisowsko.
4. Graj piosenki, które są znane w danym kraju. Niestety, gdy śpiewam swoje ukochane, niepopularne piosenki dostaję mniej kasy, niż jak gram międzynarodowe popowe hity.
5. Jeśli nie śpiewasz, a jedynie grasz na gitarze to zacznij. Ćwicz głos, wyróżnij się!
6. Stój! Zapomnij o siedzeniu.
7. Daj z siebie wszystko i nie przejmuj się, gdy jesteś ignorowany przez ludzi przez dłuższy moment.

ZAROBKI

To, co nas wszystkich najbardziej interesuje. Jak zapewne wiecie nie ma tu żadnych reguł. Pierwszego dnia w Oslo zarobiłam 300 złotych w godzinę grania i śpiewania, a kolejnego tylko 70 zł, a byłam w tym samym miejscu co dnia poprzedniego. Na wysokość zarobków wpływa sporo czynników – pogoda, liczba turystów, konkurencja i lokalizacja. Podaję wam średnie zarobki za godzinę grania na gitarze i śpiewania pop, country i własnych utworów:

Oslo: 250 zł/h
Londyn: 150 zł/h
Rzym: 100 zł/h
Dresden: 90 zł/h
Kraków: 60 zł/h
Wrocław: 50 zł/h
Barcelona: 50 zł/h (grałam tylko raz i to był mega słaby dzień)

Turyści w Kołobrzegu są raczej hojni, chociaż bardzo lubią słyszeć utwory, które znają, lub zachwyci ich technika wykonawcza, ewentualnie ciekawy wokal. Artyści mówią, że można zarobić nawet 100 zł na godzinę.
Niekiedy ludzie wrzucają monety zszokowani, na przykład wiekiem młodych skrzypaczek. Niech taki stan rzeczy trwa. Artyści rządzą się innymi prawami i nie odbierajmy im tego, tym bardziej, że mało jest tych, którzy otrzymali TEN dar od Najwyższego. Nawet chwila zachwytu, przechodząc deptakiem obok produkującego się muzyka, czy wokalisty jest cenna. To tworzy także specyficzny, sezonowy klimat miasta.

Nagraliśmy bardzo dobrego wokalistę, który śpiewał reggae. Przyznajmy, znakomicie. Film oddaje klimat wieczoru, na Alei nadmorskiej w Kołobrzegu.